Zastanawiałam się czemu panuje moda na pisanie bloga. Wiele razy próbowałam podejść do tego.
Próbowałam pisać fit bloga, myślałam że wtedy motywacja i wytrwałość będzie większa, próbowałam bloga o wszystkim, lecz poddałam się znów. Tym razem spróbuję, ponieważ jest tyle rzeczy godnych do zapamiętania. Gdy tego gdzieś nie zapiszę zniknie kiedyś z mojej pamięci. Może to nie będą wielkie rzeczy, bo kosmetyki, odżywianie czy ćwiczenia nie są wyjątkowe zwłaszcza w tematyce przewijających się blogów, ale będą to moje rzeczy, nie ważne czy małe czy duże.
Serdecznie zapraszam.
Nadeszła wiosna, razem z nią chyba każda z nas szuka kolorów. Ja postanowiłam ich poszukać w moich lakierach do paznokci.
Chciałam już wyrzucić te które zgęstniały i nie da się już nimi malować, gdy natchnełam się na yt na filmik o sposobie na stare lakiery. Postanowiłam zamówić na allegro rozcieńczalnik do lakierów. Prawdopodobnie skusze się na ten z firmy Vipera.
Każdą szyjkę buteleczki przetarłam wacikiem nasączonym zmywaczem, ponieważ ciężko było otworzyć niektóre lakiery.
Kiedyś nie wierzyłam w odżywki do paznokci, jedynie w suplementy. Lecz po odkryciu odżywki 8w1 Eveline uwierzyłam i nie rozstaję się z nią.
Używam ją jako bazę pod lakiery jak również jako lakier nawierzchniowy. Błyskawicznie wysycha i nie muszę się martwić o to że kolor gdzieś przy wysuchaniu narusze.
Mam kilka swoich ulubionych lakierów których używam na zmianę. Mam również kilka których już nie używałam od dawna. I niektóre jeśli rozcieńczalnik nie pomoże wylądują w koszu.
Aktualnie uwielbiam ten z manhatanu. Jest to lolor miętowy z kolorowym mieniącym się brokatem. Po prostu cudo!
Uwielbiam też kolor miętowy z rimmela. Ten po prawej nie przypadł mi do gustu. Na pzanokciu robi dziwną "taflę'. Lakiery z tej seri bardzo lubię za gruby szeroki pędzelek, którym bardzo wygodnie się maluje.
500-pepermint
307 grape sorbet
Najwięcej lakierów mam jednak z wibo, choć chyba przypadkowo.
Pierwszy jest to matowy róż z serii so matte. Nie lubię i nie przekonam się do matowych paznokci.
Drugi jest to piękny niebieski z seri color power, wspaniałości!
Trzeci kolor jest to oliwkowy z serii amazing amazone, fajny kolor który lubie mieszać z lakierem miętowym z rimmela.
Czwarty to najzwyklejsza czerń z serii express growth.
Przed ostatni to kolor nude z tej samej serii co czerń. Nie przypadł mi do gustu, szybko znika z paznokci, odpryskuje. Ostatni kolor nie używany od wieków i jeśli nie pomoże rozcieńczalnik czeka go kosz. Kolor cieżki do określenia z serii nasty&cool
Ostatnio zakupiony essence me&me ice cream, piękny kolor ale...bardzo szybko odpryskuje, pędzelek ma koszmarny, twardy zostawiający kreski. Jestem na nie, a szkoda...
Kolory idealne na wiosnę i lato. Lakiery zakupione w tamtym roku na allegro za 5 zł. Są rzadkie, trzeba 3 warstwy żeby uzyskać piękny kolor.
Czerwnienie.
Pierwsza czerwień to eveline. Piękny odcień, lakier bez zarzutu.
Drugi lakier bardziej wpada w bordo. Zakupiony KILKA LAT TEMU w UK. Do tej pory jest świeży.
BYS
I na koniec żeby nie zanudzić lakier z lovely - szary. Piękny lecz nie trwały.
Posiadam więcej lakierów takich jak pomarańcz, ciemny i jasny róż. Wiele lakierów z brokatem - miałam kiedyś na ich punkcie bzika.
Ostatnia rzecz, która moż zainteresuje wiele z Was to sposób na przedłużenie trwałości lakieru.
Mój sposób to woda utleniona i odżywka o której wspominałam na samym początku 8w1 eveline.
Zamiast wody może to być jakiś mocny alkohol. Przemywam nią płytkę paznokci przed nałożeniem odżywki i przed nałożeniem kolorowego lakieru.
I napewno skorzystam z jutrzejszej promocji w rossmanie i kupie jakiś ciekawy kolor:)
J.